piątek, 11 listopada 2011

Przestrzenie ujawnione


Przestrzenie ujawnione
Wystawa studentów Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. L. Schillera w Łodzi – specjalność fotografia
15 listopada 2011 – 8 stycznia 2012
Magdalena Ban, Agata Berniak, Katarzyna Bielska, Dawid Ciesielski, Dawid Furkot, Natalia Giza, Monika Golisz, Agata Grzybowska, Hubert Humka, Paulina Janowska, Rafał Jóźwicki, Irena Kalicka, Monika Kokoszyńska, Aleksandra Korszuń, Anna Lucid, Maciej Nowaczyk, Igor Oleś, Tomasz Pastyrczyk, Kamila Szopa, Agnieszka Szuścik, Bartłomiej Talaga, Marta Zając, Grzegorz Przyborek

Spotkanie z Autorami i kuratorem Grzegorzem Przyborkiem: 1 grudnia 2012, godz. 18.00
Miejska Galeria Sztuki w Łodzi, Park im. H. Sienkiewicza

Tegoroczna prezentacja ma charakter szczególny, ukazuje bowiem prace studentów fotografii z perspektywy nauczyciela i wykładowcy Szkoły Filmowej prof. Grzegorza Przyborka. Owa bliska znajomość kuratora i zaproszonych do wystawy młodych artystów – wyznaczana często przez rytm seminaryjnej pracy i relacje nauczyciel/uczeń – nie tyle ma jednak dążyć do ujawnienia procesów dziedziczenia i kontynuacji w obrębie danej szkoły fotografii, co raczej ukazać bogactwo indywidualnych postaw i form twórczej ekspresji. Duża w tym zasługa samej filozofii formowania młodych artystów, jaką – w trakcie swojej wieloletniej pracy dydaktycznej, zarówno w łódzkiej Filmówce, jak i w macierzystej ASP im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi – wypracował prof. Przyborek: W procesie kształcenia w wyższej uczelni, powinniśmy dążyć do poszukiwania przez studenta jego własnego i indywidualnego podejścia do fotografii, jego osobowości artystycznej. Na jakimś etapie ich życia musi nastąpić pewien przełom. Musi ujawnić się ich bezkompromisowe dążenie do szukania własnych przestrzeni, odkrywania własnej inności, niż tylko podobieństw do już istniejących
najlepszych wzorców. Często musi to nastąpić w sposób dość drastyczny, podobny do buntu, do porzucenia dotychczasowych wyuczonych poprawności warsztatowych i estetycznych – pisze w tekście do katalogu wystawy. W dobie swoistej nadprodukcji obrazów prof. Przyborek stawia więc zarówno sobie, jak i swoim studentom zadanie, którego istotą jest próba owego bezkompromisowego „ujawniania” indywidualnych „przestrzeni” wyobraźni wizualnej czy własnych oryginalnych punktów widzenia, często na przekór utrwalonym w massmediach banalnym schematom obrazowania świata. Efektem jest wystawa prezentująca cykle prac 22 młodych artystów, a także przygotowana specjalnie z myślą o tej ekspozycji fotoinstalacja prof. Przyborka. 



 
Przestrzenie ujawnione



Motto:

Pamięć nie może istnieć bez wyobraźni.

Arystoteles

Czy fotografia może istnieć bez wyobraźni?

Paradoks współczesnej fotografii polega na tym, że częściej kopiuje czy powiela przyjęte schematy i style fotograficzne, niż poszukuje i odkrywa inne przedstawianie rzeczywistości. W dobie totalnej informacji, opartej na obrazach, jesteśmy coraz bardziej zniewoleni schematycznym przedstawianiem świata. Dzisiaj rodzaj stempla, wpisującego obrazy w naszą świadomość, pełnią massmedia. Charakterystyczny dla większości tych obrazów jest brak inwencji w formie i treści oraz brak oryginalności. Banalność stała się sposobem opisywania do świata. Często odczuwam niechętną reakcję ludzi do obrazów ambitnych i wymagających intelektualnego wysiłku do ich odczytania.

Potocznie patrzy się na obraz fotograficzny jak na okno, przez które widać rzeczywistość. Jest on wtedy tym lepszy, tym bardziej wartościowy i tym bardziej godny zaufania, im bardziej jest przeźroczysty i im mniej przetworzony, przefiltrowany przez subiektywizm ich autorów. Wynika to z nieświadomości głębszego zrozumienia fotografii. Bowiem nie chodzi o to, by bezwarunkowo wierzyć fotografii, gdyż łatwo podważyć jej obiektywizm i przezroczystość względem rzeczywistości. Atutem fotografii jest raczej to, że może przenosić w inne rejony, w obszar wydobyty z naszej pamięci, z naszych obrazów mentalnych.

Fotografia wyzwala obrazy mentalne z racji tego, że jest reprezentacją minionego zdarzenia. Jak napisał Hans Belting „Tajemnica obrazu polega na tym, że w sposób nierozerwalny splatają się w nim obecność i nieobecność.“[1] Czas przychodzi z przyszłości, przenika przez naszą świadomość i zanika (umiera) w przeszłości. Pamięć jest bez wymiaru czasu, może trwać w danym wspomnieniu wiele lat, przeradzać się w opowieści i mity z własnym upływem czasu narracji. Podobnie jak fotografia w ukazywanych obrazach z bliższej lub dalszej przeszłości, wyznacza w naszych wspomnieniach mityczny czas, dowolnie interpretowany bez chronologii. Jakby wyspy w bezmiarze oceanu zapomnienia. Fotografia staje się wtedy obrazem, zaczyna żyć swoim czasem, kiedy „ożywa w naszych wspomnieniach. Fotografia jest raczej lustrem czy oknem do naszej wyobraźni a nie do rzeczywistości.

*

Szerokie traktowanie fotografii oraz także czerpanie z jej najistotniejszych elementów, pozwoliło mi na wypracowanie własnej metody kształcenia studentów. Głównie polega na wspólnym ze studentami odkrywaniu nowych, często niekonwencjonalnych stylów. Tematy ćwiczeń naprowadzają studentów na określony problem, który może być przez nich indywidualnie rozwiązany. Dzięki obszarowi tematycznemu, zmuszeni są do wcześniejszego przemyślenia swojej koncepcji i sposobu fotografowania. Nakłaniam ich do przekraczania wyuczonych wcześniej sposobów i rozwiązań według potocznych wzorców i schematów, ustalonych w fotografii profesjonalnej po to, by mogli odkrywać nowe i własne widzenie rzeczywistości, nowe obszary bardziej związane z kreacją. Kładę główny nacisk na wolność w doborze środków wypowiedzi i na rozwiązania niekonwencjonalne. Nie próbuję narzucić im wzorców „dobrego zdjęcia“, ale wtedy kiedy przedstawiają swoje propozycje, nakłaniam do wzajemnego zadawania pytań „dlaczego“. Uważam, że wszelka poprawność estetyczno-warsztatowa nie powinna dominować lub spełniać roli pierwszych kryteriów oceny zdjęcia. Najważniejsza jest świadomość celu i to, jaką drogą podążą później. Z drugiej strony wiem, że nie można odrzucić w inspiracji wszystkiego, co się wiąże z tzw. dobrymi przykładami z historii, sztuki współczesnej lub profesjonalnym warsztatem. W procesie kształcenia w wyższej uczelni, powinniśmy dążyć do poszukiwania przez studenta jego własnego i indywidualnego podejścia do fotografii, jego osobowości artystycznej. Na jakimś etapie ich życia musi nastąpić pewien przełom. Musi ujawnić się ich bezkompromisowe dążenie do szukania własnych przestrzeni, odkrywania własnej inności, niż tylko podobieństw do już istniejących najlepszych wzorców. Często musi to nastąpić w sposób dość drastyczny, podobny do buntu, do porzucenia dotychczasowych wyuczonych poprawności warsztatowych i estetycznych. Ale przecież jest to cechą nie tylko młodości, ale odkrywczego charakteru i prawdziwej kreacji.

W wystawie wybrałem najciekawsze propozycje prac studenckich. Wybór dotyczył większych zestawów lub serii prac studentów a nie pojedynczych zdjęć, gdyż w ten sposób można pokazać szersze spektrum tematyczne i dostrzec różnicę pomiędzy autorami. Nie jest to tylko przegląd najlepszych zdjęć, ale pokaz ciekawych i kształtujących się osobowości. Jak zwykle bywa, w pracy kuratorskiej, trzeba otrzeć się o pewne kompromisy i nie do końca wyjaśnione wątpliwości. Nie pokazałem wielu fotografii studenckich, nie ze względu na ich słabą wartość, ale ze względu na jeszcze nie w pełni wykształcony i ujawniony indywidualizm. W wyborze dominował wzgląd na komplementarność i konkretność zestawu fotografii. Być może odrzuciłem ciekawe zestawy lub pojedyncze fotografie, być może popełniłem błąd i chyba spotkam się z uzasadnioną krytyką, taki los. Wystawę potraktowałem jako autorskie prezentacje studentów, a nie jako przegląd dydaktyczny moich osiągnięć pedagoga. Biorę także w niej udział, chcąc wpisać się w unikalny obszar nieustannego poszukiwania własnej tożsamości.



Kotkowo 2 sierpnia 2011




[1]  Hans Belting, Antropologia obrazu, szkice do nauki o obrazie, Kraków 2007, s. 39

Brak komentarzy: