Przestrzenie ujawnione
Wystawa
studentów Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej
im. L. Schillera w Łodzi – specjalność fotografia
15
listopada 2011 – 8 stycznia 2012
Magdalena Ban, Agata
Berniak, Katarzyna Bielska, Dawid Ciesielski, Dawid Furkot, Natalia Giza,
Monika Golisz, Agata Grzybowska, Hubert Humka, Paulina Janowska, Rafał
Jóźwicki, Irena Kalicka, Monika Kokoszyńska, Aleksandra Korszuń, Anna Lucid,
Maciej Nowaczyk, Igor Oleś, Tomasz Pastyrczyk, Kamila Szopa, Agnieszka Szuścik,
Bartłomiej Talaga, Marta Zając, Grzegorz Przyborek
Spotkanie z Autorami i
kuratorem Grzegorzem Przyborkiem: 1 grudnia 2012, godz. 18.00
Miejska
Galeria Sztuki w Łodzi, Park im. H. Sienkiewicza
Wystawa jest piątym z kolei wspólnym
przedsięwzięciem Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi i Katedry Fotografii
łódzkiej Szkoły Filmowej. W 2008 r. w Galerii w Parku Sienkiewicza zaprezentowano
dwie ekspozycje Fotografowie Jutra
oraz Interior obrazu. W następnych
latach, w tej samej przestrzeni, odbyły się wystawy Czuła ostrość 2.0 (2009) oraz Come
on! Come closer. Chodź! Podejdź bliżej (2011).
Tegoroczna prezentacja ma
charakter szczególny, ukazuje bowiem prace studentów fotografii z perspektywy
nauczyciela i wykładowcy Szkoły Filmowej prof. Grzegorza Przyborka. Owa bliska
znajomość kuratora i zaproszonych do wystawy młodych artystów – wyznaczana
często przez rytm seminaryjnej pracy i relacje nauczyciel/uczeń – nie tyle ma
jednak dążyć do ujawnienia procesów dziedziczenia i kontynuacji w obrębie danej
szkoły fotografii, co raczej ukazać bogactwo indywidualnych postaw i form twórczej
ekspresji. Duża w tym zasługa samej filozofii formowania młodych artystów, jaką
– w trakcie swojej wieloletniej pracy dydaktycznej, zarówno w łódzkiej
Filmówce, jak i w macierzystej ASP im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi – wypracował
prof. Przyborek: W procesie kształcenia w
wyższej uczelni, powinniśmy dążyć do poszukiwania przez studenta jego własnego
i indywidualnego podejścia do fotografii, jego osobowości artystycznej. Na
jakimś etapie ich życia musi nastąpić pewien przełom. Musi ujawnić się ich
bezkompromisowe dążenie do szukania własnych przestrzeni, odkrywania własnej
inności, niż tylko podobieństw do już istniejących
najlepszych
wzorców. Często musi to nastąpić w sposób dość drastyczny, podobny do buntu, do
porzucenia dotychczasowych wyuczonych poprawności warsztatowych i estetycznych – pisze w tekście do katalogu
wystawy. W dobie swoistej
nadprodukcji obrazów prof. Przyborek stawia więc zarówno sobie, jak i swoim
studentom zadanie, którego istotą jest próba owego bezkompromisowego
„ujawniania” indywidualnych „przestrzeni” wyobraźni wizualnej czy własnych
oryginalnych punktów widzenia, często na przekór utrwalonym w massmediach
banalnym schematom obrazowania świata. Efektem jest wystawa prezentująca cykle
prac 22 młodych artystów, a także przygotowana specjalnie z myślą o tej
ekspozycji fotoinstalacja prof. Przyborka.
Przestrzenie ujawnione
Motto:
Pamięć
nie może istnieć bez wyobraźni.
Arystoteles
Czy fotografia może istnieć bez
wyobraźni?
Paradoks współczesnej fotografii
polega na tym, że częściej kopiuje czy powiela przyjęte schematy i style
fotograficzne, niż poszukuje i odkrywa inne przedstawianie rzeczywistości. W
dobie totalnej informacji, opartej na obrazach, jesteśmy coraz bardziej
zniewoleni schematycznym przedstawianiem świata. Dzisiaj rodzaj stempla,
wpisującego obrazy w naszą świadomość, pełnią massmedia. Charakterystyczny dla większości tych obrazów jest brak inwencji w
formie i treści oraz brak oryginalności. Banalność stała się sposobem
opisywania do świata. Często odczuwam
niechętną reakcję ludzi do obrazów ambitnych i wymagających intelektualnego
wysiłku do ich odczytania.
Potocznie patrzy się na obraz
fotograficzny jak na okno, przez które widać rzeczywistość. Jest on wtedy tym
lepszy, tym bardziej wartościowy i tym bardziej godny zaufania, im bardziej
jest przeźroczysty i im mniej przetworzony, przefiltrowany przez subiektywizm
ich autorów. Wynika to z nieświadomości głębszego zrozumienia fotografii.
Bowiem nie chodzi o to, by bezwarunkowo wierzyć fotografii, gdyż łatwo podważyć
jej obiektywizm i przezroczystość względem rzeczywistości. Atutem fotografii
jest raczej to, że może przenosić w inne rejony, w obszar wydobyty
z naszej pamięci, z naszych obrazów mentalnych.
Fotografia wyzwala obrazy mentalne
z racji tego, że jest reprezentacją minionego zdarzenia. Jak napisał Hans
Belting „Tajemnica obrazu polega na tym,
że w sposób nierozerwalny splatają się w nim obecność i nieobecność.“[1]
Czas przychodzi z przyszłości, przenika przez naszą świadomość i zanika
(umiera) w przeszłości. Pamięć jest bez wymiaru czasu, może trwać w danym
wspomnieniu wiele lat, przeradzać się w opowieści i mity z własnym upływem
czasu narracji. Podobnie jak fotografia w ukazywanych obrazach z bliższej
lub dalszej przeszłości, wyznacza w naszych wspomnieniach mityczny czas,
dowolnie interpretowany bez chronologii. Jakby wyspy w bezmiarze oceanu
zapomnienia. Fotografia staje się wtedy obrazem, zaczyna żyć swoim czasem,
kiedy „ożywa“ w naszych wspomnieniach.
Fotografia jest raczej lustrem czy oknem do naszej wyobraźni a nie do
rzeczywistości.
*
Szerokie traktowanie fotografii oraz
także czerpanie z jej najistotniejszych elementów, pozwoliło mi na wypracowanie
własnej metody kształcenia studentów. Głównie polega na wspólnym ze studentami
odkrywaniu nowych, często niekonwencjonalnych stylów. Tematy ćwiczeń
naprowadzają studentów na określony problem, który może być przez nich
indywidualnie rozwiązany. Dzięki obszarowi tematycznemu, zmuszeni są do
wcześniejszego przemyślenia swojej koncepcji i sposobu fotografowania.
Nakłaniam ich do przekraczania wyuczonych wcześniej sposobów i rozwiązań według
potocznych wzorców i schematów, ustalonych w fotografii profesjonalnej po to,
by mogli odkrywać nowe i własne widzenie rzeczywistości, nowe obszary bardziej
związane z kreacją. Kładę główny nacisk na wolność w doborze środków wypowiedzi
i na rozwiązania niekonwencjonalne. Nie próbuję narzucić im wzorców „dobrego
zdjęcia“, ale wtedy kiedy przedstawiają swoje propozycje, nakłaniam do
wzajemnego zadawania pytań „dlaczego“. Uważam, że wszelka poprawność
estetyczno-warsztatowa nie powinna dominować lub spełniać roli pierwszych
kryteriów oceny zdjęcia. Najważniejsza jest
świadomość celu i to, jaką drogą podążą później. Z drugiej strony wiem, że nie można odrzucić w inspiracji wszystkiego,
co się wiąże z tzw. dobrymi przykładami z historii, sztuki
współczesnej lub profesjonalnym warsztatem. W procesie kształcenia w wyższej
uczelni, powinniśmy dążyć do poszukiwania przez studenta jego własnego i
indywidualnego podejścia do fotografii, jego osobowości artystycznej. Na jakimś
etapie ich życia musi nastąpić pewien przełom. Musi ujawnić się ich
bezkompromisowe dążenie do szukania własnych przestrzeni, odkrywania własnej
inności, niż tylko podobieństw do już istniejących najlepszych wzorców. Często
musi to nastąpić w sposób dość drastyczny, podobny do buntu, do porzucenia
dotychczasowych wyuczonych poprawności warsztatowych i estetycznych. Ale
przecież jest to cechą nie tylko młodości, ale odkrywczego charakteru i
prawdziwej kreacji.
W wystawie wybrałem najciekawsze
propozycje prac studenckich. Wybór dotyczył większych zestawów lub serii prac
studentów a nie pojedynczych zdjęć, gdyż w ten sposób można pokazać szersze spektrum tematyczne i
dostrzec różnicę pomiędzy autorami. Nie jest to tylko przegląd najlepszych
zdjęć, ale pokaz
ciekawych i kształtujących się osobowości. Jak zwykle bywa, w pracy
kuratorskiej, trzeba otrzeć się o pewne kompromisy i nie do końca wyjaśnione
wątpliwości. Nie pokazałem wielu fotografii studenckich, nie ze względu na ich
słabą wartość, ale ze względu na jeszcze nie w pełni wykształcony i ujawniony
indywidualizm. W wyborze dominował wzgląd na komplementarność i konkretność
zestawu fotografii. Być może odrzuciłem ciekawe zestawy lub pojedyncze fotografie, być
może popełniłem błąd i chyba spotkam się z uzasadnioną krytyką, taki los.
Wystawę potraktowałem jako autorskie prezentacje studentów, a nie jako przegląd
dydaktyczny moich osiągnięć pedagoga. Biorę także w niej udział, chcąc wpisać
się w unikalny obszar nieustannego poszukiwania własnej tożsamości.
Kotkowo 2 sierpnia 2011

0 komentarze:
Prześlij komentarz